Wyjęci spod cywilizacji - dzień IV | rowerzystka.bikestats.pl Rowerkiem przez świat...

Rowerzystki


avatar Małgośka mówią mi, a moja ksywka na tym blogu rowerowym to "rowerzystka" z miasteczka Przecław k/Szczecina. Odkąd prowadzę tego bloga przejechałam 14867.64 kilometrów, w tym 1257.25 po piachu i błocie. Moja średnia..., to średnia fotograficzna, jeżdżę raczej turystycznie, by podziwiać piękny świat, robić fotki lub filmy, a potem pokazać to wszystko Wam. Prócz jazdy na rowerze mam jeszcze inne ulubione dyscypliny sportowe jak: taniec, bieganie i wszelkie inne gimnastyki ciała :). Acha, nie pokonuję dystansów powyżej 150 km..., tak..., tak było jeszcze nie tak dawno..., cóż..., czasy się trochę zmieniły i moje możliwości też, ale za to nie dbam o statystki, nie potrzebne mi to ;) Więcej o mnie


linijka


linijka


Moja aktywność

linijka

linijka


Kiedy i ile :)

linijka

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

FoLandy





FoDeszczówkę należy wziąć?

linijka

wakacje 2012Pogoda w Polsce na stronę




Moi ulubieńcy :)

linijka





Zaliczyłam gminy

    Zalicz gmine








FoKto u mnie gości?

linijka





Takie tam statystyki...

linijka

Wykres roczny blog rowerowy rowerzystka.bikestats.pl




FoFotki...

linijka









No popatrz..., kogo tu nie było?

linijka

free counters

Wyjęci spod cywilizacji - dzień IV

Niedziela, 10 czerwca 2012 · dodano: 15.06.2012 | Komentarze 18

Na horyzoncie wstaje dzień. To już ostatni dzień naszej tułaczki rowerowej w okolicach Ińska i Drawska. Dziś powrót do domu. Ptaki śpiewają, nawet muchy i inne cholerstwa nie dokuczają o tej porze. Gdzieś w oddali słychać szczekanie psa.



Opuścimy te cudowne miejsca, by powrócić do życia codziennego...,



...gdzie pośpiech gości na każdym kroku.



Rumianki pachną na całą okolicę...



Tereny coraz bardziej płaskie...



Nasza trasa wiedzie jeszcze bocznymi drogami. Chcemy jak najdłużej cieszyć się ciszą i śpiewem ptaków.



Tak bardzo chciałoby się jeszcze pozostać w tym uroczym stanie :)



Czemuż to człowiek tak ciągle spieszy gdzieś, nie wiadomo gdzie, po co i dlaczego?



Dotarliśmy bez niespodzianek do Dobrej.
kościół św. Klary – „według K. Kality-Skwirzyńskiej, budowany był w trzech etapach. W pierwszej połowie XV wieku wzniesiono prezbiterium i zakrystię. W drugim etapie – od końca XV do początku XVI wieku – wybudowano korpus nawowy, kaplicę z lożą kolatorską i kaplicę NMP. Sklepienia założono dopiero po wielkim pożarze w 1539 r. Najmłodszym elementem jest dzwonnica wybudowana w końcu XIX wieku.




Pensjonat „Taber” – najstarszy budynek mieszkalny wybudowany na przełomie XVII i XVIII wieku. Obecnie pełni funkcję pensjonatu, wcześniej urzędu stanu cywilnego.




Stare kamieniczki



Kapliczka cmentarna



Zaczarowany świat... :)



Wojtaszyce kościół parafialny



Pogoda znakomita, słońce za maszerującymi chmurami nie dokucza wysoką temperaturą. jedynie wiatr dokuczył nam w tym dniu dość mocno.



Jenikowo - kościół rzymskokatolicki p.w. św. Józefa Oblub. NMP





Ciekawostka? Granicą między miejscowościami jest droga...



Tu Dębice wyparły Bęczno



Dojeżdżamy do Maszewa...,





...gdzie mimo niedzieli, w sklepie kupujemy bochenek ciepłego chleba i mleko.

Za Darżem robimy sobie przystanek na chleb z mlekiem (jak za młodych lat)



Rożnowo - Kościół zbudowany na początku XV wieku.



Świetność tego domu przygasa powoli...



...jak i tego...



Tarnowo - We wsi mieści się kościół rzymskokatolicki pw. św. Rodziny.



Rzeka Ina, ta sama, która jeszcze nie tak dawno zalewała cały teren widniejących terenów



Powoli zbliżamy się do Szczecina, ostatnie nasze chwile obcowania sam na sam z naturą.



Wyprawa bardzo udana, pogoda była dla nas łaskawa, nie było ani za gorąco, ani za ciepło. Deszcz nas oszczędził, tylko wiatr w ostatnim dniu trochę za bardzo dmuchał. Tereny, po których rowerowaliśmy bardzo urokliwe, a najważniejsze,oddalone od cywilizacji :). Zapewne jeszcze nieraz tam wrócimy :))

Mielno - Zwierzynek - Dobra - Krzemienna - Wojtaszyce - Wrześno - Jenikowo - Bęczno - Dębice - Stodulska - Maszewo - Darż - Rożnowo - Zagórce - Tarnowo - Tarnówko - Stawno - Kliniska Wielkie - Pucicie - Załom - Dąbie - Szczecin - Przecław
Kategoria 2012, 2012-sakwy



Komentarze
rowerzystka
| 06:21 środa, 20 czerwca 2012 | linkuj Jarku zachęcam, tam jest pięknie. A z drugiej strony to dobrze, że do planów nie doszło, bo ja miałam szczerą ochotę na wyjazd, a trzy dni byłoby dla za mało. Byłabym ciężarem. Ta ścieżka przy J. Lubie to niezły teren, nie dałabym całego jeziora objechać w jeden dzień. Myśl intensywnie i ruszaj na podbój tamtych terenów :)
jarrek-removed
| 05:10 środa, 20 czerwca 2012 | linkuj udało Ci się zrobić to co ja tylko planowałem - planuję.
podziwiam !
rowerzystka
| 19:57 wtorek, 19 czerwca 2012 | linkuj Nic dodać, nic ująć :)
Trendix
| 20:52 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj Małgosia piękna wyprawa, extra fotki i kupa przejechanych kilometrów :)
akacja68
| 17:51 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj Dni wyjęte spod cywilizacji... jakże potrzebne w naszym zabieganym życiu...
benasek
| 16:31 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj To mi smaku narobiłaś na ten ciepły chleb z mlekiem...
guitarowa
| 07:40 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj Pozazdrościć całej wycieczki. Z Mamą planujemy 7 dni, ale nie zupełnie wyjętych z cywilizacji, bo jestem bardzo nastawiona na zwiedzanie Gdańska i Gdyni :)
jotwu
| 17:48 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj Bardzo sympatyczny opis wycieczki, bez żadnych narzekań, pełen radości i optymizmu - Małgosia z młodzieńczą naturą. Chapeau bas.
srk23
| 14:17 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj Małgosiu, jak wspomniałaś o tym świeżutkim, ciepłym chlebie i do tego zimne mleczko....mi również powróciły wspomnienia z dziecięcych lat gdy taki się jadło u dziadków na wsi.
giorginio12
| 13:38 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj Wychodzi na to , że wyprawa udana w 200 % :))
Nic tylko pozazdrościć i życzyc kolejnych takich udanych wypraw :) P

michuss
| 11:41 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj Gratuluję wspaniałej wyprawy! Ten podupadający dom w Rożnowie zwrócił już moją uwagę kilka m-cy temu, nawet zamieszczałem jego zdjęcie w którymś wpisie. ;)
mimoza15
| 11:12 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj Super wycieczka, tereny faktycznie urokliwe.
"Następną razą" może w moje strony ?
grigor86
| 10:15 sobota, 16 czerwca 2012 | linkuj To czego rowerzyści-turyści chcą od tego sportu.
rowerzystka
| 22:25 piątek, 15 czerwca 2012 | linkuj :))
tunislawa
| 22:24 piątek, 15 czerwca 2012 | linkuj czytając Twoją relację , czuje się ten spokój i tą cisze .....i to spowolnienie czasu .....i tak własnie być powinno na naszych wycieczkach ! :))))
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!