Rowerzystki
linijka
FoLandy
FoDeszczówkę należy wziąć?
linijka
Moje rumaki :)
linijka
FoKto u mnie gości?
linijka
Takie tam statystyki...
linijka

FoFotki...
linijka
To było...
linijka
- 2014, Marzec16 - 35
- 2014, Luty27 - 57
- 2013, Czerwiec16 - 31
- 2013, Maj7 - 55
- 2013, Kwiecień12 - 117
- 2013, Marzec6 - 43
- 2013, Luty9 - 39
- 2013, Styczeń2 - 7
- 2012, Grudzień2 - 22
- 2012, Listopad2 - 33
- 2012, Październik13 - 140
- 2012, Wrzesień9 - 96
- 2012, Sierpień8 - 136
- 2012, Lipiec14 - 162
- 2012, Czerwiec11 - 203
- 2012, Maj23 - 297
- 2012, Kwiecień11 - 196
- 2012, Marzec15 - 262
- 2012, Luty11 - 182
- 2012, Styczeń8 - 168
- 2011, Grudzień15 - 259
- 2011, Listopad10 - 191
- 2011, Październik18 - 202
- 2011, Wrzesień11 - 179
- 2011, Sierpień10 - 144
- 2011, Lipiec6 - 106
- 2011, Czerwiec10 - 116
- 2011, Maj16 - 173
- 2011, Kwiecień14 - 43
- 2011, Marzec8 - 48
- 2011, Luty4 - 8
- 2010, Sierpień7 - 13
- 2010, Czerwiec2 - 0
- 2009, Październik1 - 0
- 2009, Sierpień5 - 0
- 2009, Lipiec1 - 0
- 2009, Czerwiec2 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
No popatrz..., kogo tu nie było?
linijka
- DST 149.39km
- Teren 20.00km
- Sprzęt Specjalista od terenu
- Aktywność Jazda na rowerze
Kwiecień plecień - świątecznie do Nowogardu
Niedziela, 8 kwietnia 2012 · dodano: 09.04.2012 | Komentarze 31
Po ostatnich wycieczkach w okolicach Iny, narodził się, za ambitny jak dla mnie, plan wycieczki do Nowogardu. Przyczynił się do tego zamysłu po trosze @shrink, niewinnym wpisem na moim blogu "Kiedy Nowogard znajdzie się na celowniku?". Pierwszy dzień Świąt był doskonałym czasem na tak długą wycieczkę, a to z powodu małego ruchu na drogach, a to z drugiego powodu - możliwości odpoczynku po męczącym dystansie. Z wielką uwagą śledziłam prognozy pogody, bo zapowiedzi kilka dni wcześniej, nie wróżyły niczego dobrego. Nie spodziewałam się jednak takiego widoku:

O 8.15 wyjechałam z domu. Spotkaliśmy na Moście Długim i razem pojechaliśmy zdobywać świat :)
Różnica pogodowa między jednym, a drugim brzegiem Odry była ogromna, po drugiej stronie rzeki nie było widać zimowych skutków, niemogącej się z nami pożegnać, zimy.

Mimo braku tak dużych jeszcze niedawno rozlewisk, Ina nadal wygląda urokliwie :)

@rowerzystka we własnej osobie :)

Stawno

Tarnówko - kościół z XV w. Obecnie pozostała tu jedynie kamienno-ceglana trójkondygnacyjna wieża, zwieńczona XIX-wieczną drewnianą nadbudówką oraz niewielkie fragmenty fundamentów kościoła.

Przy drodze do Tarnowa warto zobaczyć również aleję ok. 150-letnich dębów.

Danowo - kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej z 1601 r. Zbudowany został w stylu późnego gotyku z kamienia polnego. Początkowo nie posiadał wieży. Oszalowaną deskami dzwonnicę dobudowano w XVIII wieku, przebudowano także portal. Kolejną przebudowę świątynia przeszła w połowie XIX stulecia, kiedy nadano jej wiele elementów neogotyckich. W czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu kościół popadł w ruinę. Jego odbudowę rozpoczęto w roku 1995 z inicjatywy samych mieszkańców wsi (głównie Stanisława Gajdela), którzy wytrwale pracowali przy odbudowie swojego kościoła. Oddano go do użytku w roku 1997. Obecnie jest to niewielki kościółek salowy, zbudowany z kamienia polnego i cegły (obramowania okienne). Wieża zwieńczona jest drewnianym szczytem.

Budzieszowce - kościół filialny pw. Macierzyństwa NMP

Teraz troszkę historii (kto się nudzie, niech nie czyta)
Maciejewo - miejscowość położona ok. 8 km na północny zachód od Maszewa. Najstarszym miejscem osadnictwa w Maciejewie jest średniowieczny gród. Do XV w. wraz z przynależnymi mu ziemiami był w posiadaniu rodów von Wisen i Petersdorf (1/3 dóbr). Po wygaśnięciu rodu Wisen, ich ziemie książę Bogusław X nadał w 1477 r. w lenno rodowi von Flemming. Od 1672 r. aż do 1945 r. całość dóbr Maciejewa była już własnością rodziny Flemming. Z opisu z 1554 r. wiadomo, że istniał tu obronny zamek z wałami i fosami, a na podzamczu była stajnia, piekarnia, browar, młyn i karczma. Była również zagroda chłopska. W XVII w. rodzina Petersdorf stopniowo odsprzedawała swoje włości. W 1672 r. całość dóbr Maciejewa była już w posiadaniu rodziny Flemming. Z 1688 r. pochodzi wiadomość, że było tu 4 pełnorolnych chłopów i 1 zagrodnik. W szczegółowym inwentarzu dóbr rodu von Flemming, sporządzonym w 1759 r., w części dotyczącej Maciejewa odnotowano m.in., że na zamkowym wzgórzu, oprócz fragmentów dawnych murów, był XVII-wieczny piętrowy dwór z ryglówki, a od strony jeziora był ogród reprezentacyjny na 2 tarasach. Na dawnym podzamczu znajdowały się: piekarnia, browar, wozownia ze stajnią, stajnia i chlewy, dom z sienią i budynek bramny przy moście. Nad potokiem Stepniczką były dwa mosty. Obok były ogrody. Na terenie folwarku gospodarczego, po drugiej stronie potoku znajdowały się: budynek bramny i 2 stajnie, wielka stodoła, 2 obory, owczarnia i dom owczarza. We wsi istniał wówczas kościół i wieża kościelna, kuźnia oraz zagrody 4 chłopów, 2 zagrodników, 5 chałup folwarcznych, dom zakrystiana (będący też szkołą), chałupa pastucha, dom młynarza i młyn. W 1823 r. miała miejsce regulacja stosunków chłopskich i dworskich oraz spraw majątkowych. Rozebrano wówczas 5 zagród chłopskich, ich ziemię przyłączono do majątku, a chłopi wybudowali się na gruntach Burowa. Zlikwidowano wówczas młyn. Około roku 1800 przestano użytkować dwór na wzgórzu zamkowym. Przez pewien czas pełnił on funkcję domu rządcy, a w roku 1868 został rozebrany. Rok wcześniej, w 1867 r., zbudowano nowy dwór na wschód od Stepniczki, w pobliżu północnego brzegu jeziora. W tymże roku Wilhelm Karol Flemming wzniósł kościół kamienny, sytuując go na innym miejscu niż dawna świątynia.

Kościół ryglowy został rozebrany, a otaczający go cmentarz przykościelny uległ kasacji. XIX-wieczne informacje statystyczne o wielkości majątku, zabudowie i zaludnieniu, w przypadku Maciejewa były łączone z danymi z folwarku Dołgie. Obrazują więc stan majątku jedynie w przybliżeniu. W 1899 r. ówczesny właściciel, v. Flemming zbudował, w nowo założonym parku, obecnie istniejący pałac. W 1939 r. majątek liczył 1802 ha, w tym 1210 ha lasu. W 1932 r. w Maciejewie zamieszkiwało 177 osób w 34 budynkach mieszkalnych oraz użytkowano 37 budynków gospodarczych. Po 1945 r. PGR.

Położony w starym, wyjątkowo pięknym parku, który już sam w sobie jest zabytkiem, nad Jeziorem Lechickim... .

W chwili obecnej w pałacu znajduje się hotel.

Droga przez las z Maciejewa do Redła - polecona przez @shrinka.


Redło - kościół filialny p. w. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy - Budowla późnogotycka z ok. 1490 r. Murowany z nieobrobionego kamienia, z ceglanym szczytem wschodnim. Kościół salowy, rozplanowany na rzucie prostokąta. Odbudowany po zniszczeniach wojennych w 1978 r. W 1996 r. od strony płn odbudowano zakrystię. Kościół orientowany. Położony w zach. części wsi. Parcela przykościlna wieloboczna, wydzilona kamiennym murem. W części zachował się drzewostan komponowany.

Dojeżdżamy do Nowogardu, tutaj jesteśmy tylko chwilkę, bo do domu jeszcze daleko :), może innym razem, kiedy forma będzie lepsza, zwiedzę dokładnie tę miejscowość. Pogoda słoneczna, jednak do samego Nowogardu północny wiatr, mocno nas zmęczył, tylko niewielkie odcinki, gdzieś pod osłoną lasu, pozwoliły nam troszkę odpocząć.

Sąpolnica - Kościół filialny p.w. św. Maksymiliana Kolbe. Wieża kościoła stanowi dominantę wysokościową układu.

Chwila odpoczynku i jak to na święta przystało, obżeram się słodkościami ;). W czasie wycieczki, oczywiście nie zabrakło śniadania Wielkanocnego na świeżym powietrzu, jak i obfitego, smacznego i pożywnego posiłku :)

Jenikowo - kościół neogotycki, orientowany, zbudowany w 1898 r. na miejscu starszego XVIII-wiecznego (pozostałością którego jest dzwonnica dostawiona po zach. stronie kościoła) .Jednonawowy, rozplanowany na rzucie prostokąta, z pięciobocznym prezbiterium, kruchtą od zach. i zakrystią po płd str. prezbiterium. Bryła bogato rozczłonkowana. Budowla ceglana.Tuż przy kościele drewniana dzwonnica wieżowa z 1722 r. Założona na rzucie kwadratu. Trójkondygnacyjna, o wys. 19,6 m. Szkieletowa, słupowa konstrukcja ścian wsparta jest na kamiennej podmurówce. Elementy konstrukcyjne z dębiny obrabiane siekierą i łączone drewnianymi dyblami. Wieża od zewnątrz odeskowana pionowo na styk. Całość przykryta czterospadowym dachem z barokową ośmioboczną wieżyczką zwieńczoną sterczyną z metalową kulą i krzyżem.


Przedmieścia Maszewa

Darż

Wiatr był dziś bardzo męczący, dopiero w drodze powrotnej, w większości dystansu, był sprzyjający.
Powoli zbliżamy się do Wielgowa. Mijamy jednego z niewielu, spotkanych dziś bikerów. Wiem już, że dzisiejszy dystans był jednak dla mnie za długi. Ostatnie 10 km przejechane z dużym wysiłkiem, dosłownie liczyłam kilometr za kilometrem i marzyłam o ciepłym prysznicu. Optymalnym jest ok. 100 km, po którym czuję satysfakcję z wycieczki, a który nie męczy mnie aż tak bardzo, jak dzisiejszy. Jednak nie żałuję tej decyzji :)
Dzisiaj też pobiłam swój rekord życiowy pod względem dystansu :)

I mapka z 2/3 dystansu, nie wytrzymała bateria. Udało mi się jednak geotagowanie zdjęć w sports-tracker
II mapka z dalszą trasą
Kategoria 2012
Komentarze
DaDasik | 08:28 sobota, 14 kwietnia 2012 | linkuj
ŁOOOOO!!!
Piękny dystans ... Kurcze... Super :)
Ale te zimowe zdjęcia mnie przeraziły ;)
Piękny dystans ... Kurcze... Super :)
Ale te zimowe zdjęcia mnie przeraziły ;)
mimoza15 | 07:02 czwartek, 12 kwietnia 2012 | linkuj
Wycieczka w święta super jest, a dystans mnie po prostu powalił !!!!!
a ja w święta ciagle przy garach i z tego powodu nie lubię świąt
a ja w święta ciagle przy garach i z tego powodu nie lubię świąt
iskiereczka74 | 19:01 środa, 11 kwietnia 2012 | linkuj
o przepraszam toż to 150 km !!! Jeszcze mocniej gratuluję ! :-)))
iskiereczka74 | 19:00 środa, 11 kwietnia 2012 | linkuj
140 km no no no :-)) Gratuluję ! i te małe kościółki ... lubię !
giorginio12 | 18:26 środa, 11 kwietnia 2012 | linkuj
W sumie Krzysiu całkiem niezły pomysł z tymi koszulkami :))
siwobrody | 22:30 wtorek, 10 kwietnia 2012 | linkuj
Może czas na to aby zrobić koszulki BS.
I wtedy bez względu na miejsce spotkania i rejon kraju byłaby radość spotkania.
No i wersja "złotej edycji" dla "cyborgów"
I wtedy bez względu na miejsce spotkania i rejon kraju byłaby radość spotkania.
No i wersja "złotej edycji" dla "cyborgów"
giorginio12 | 17:42 wtorek, 10 kwietnia 2012 | linkuj
Pewnie któregoś dnia zobaczymy się na trasie tym bardziej , że coraz bliżej jeździsz mojego domu:))
Świetny pomysł na spędzanie świąt :)
Świetny pomysł na spędzanie świąt :)
Gucio12 | 14:04 wtorek, 10 kwietnia 2012 | linkuj
Widzę, że dużo jeździsz. Ta wycieczka jest super, ale dystans jest spory. Przyjemne wycieczki są do 70km wtedy jest czas na wszystko. Powyżej 100km nie widzę w tym przyjemności. Ale oczywiście są i tacy co pokonują 200km i są zadowoleni. Ja staram się nie przekraczać 100km. Jesienią byłem z moją ekipą w okolicach Nowogardu. Bazę noclegową mieliśmy w Krasnołęce u gospodarza. Okolica jest super i godna plecenia. Tylko nie trzeba gonić kilometrów bo nic się nie zobaczy.
tunislawa | 20:07 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Gratulacje ! w życiu nie dałabym się na tyle kilometrów namówić ....pewnie bym pociagiem wracała ! Piękna wycieczka ! :))))
jotwu | 19:48 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Blisko 150 km i to w Wielkanoc, na którą 99.99% kobiet z utęsknieniem czeka a Ty w tym czasie kolejny raz zadajesz kłam o słabej płci. Rozumiem też pewną zwłokę we wpisie, bo opracowanie materiału "dowodowego", świetnego zresztą jak zwykle, musiało zająć trochę czasu. Wskutek wysiłku organizm wytwarza endorfiny, zwane hormonami szczęścia - czy im więcej kilometrów, to tego szczęścia jest proporcjonalnie więcej ? Czy przez to "szczęście" następnego dnia także nie usiedziałaś przy świątecznym stole ? Oświadczam publicznie, że wcale nie zdziwię się, gdy któregoś dnia dowiem się, że tak od niechcenia przejechałaś ponad 200, słownie dwieście kilometrów. Chyba łatwo zauważyłaś w moim tekście bezgraniczny podziw z mojej stron dla Twoich wyczynów ? Vivat młodzieńcza fantazja, która niekiedy nie do końca bywa zgodna z metryką.
benasek | 19:03 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Dopiero teraz spojrzałem na dystans... Z wiatrem miałaś czy co? Żeś kobieto przycięła... Nie ma co. Szacunek!
siwobrody | 18:16 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Tak , i jak pomyślę że jeszcze niedawno proponowałaś wspólna trasę to teraz już wiem że się .... nie odważę.
Piękny dystans i piękne widoki.
A pałac w Maciejewie miałem okazję zwiedzić kiedyś od środka.
Piękny dystans i piękne widoki.
A pałac w Maciejewie miałem okazję zwiedzić kiedyś od środka.
jewti | 17:29 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Gratuluję super trasy...a Ty się zastanawiasz na którą jechać w maratonie Kaszebarunda...myślę, z Twoją kondycją to na 225 km...
Jana | 17:05 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
świetna trasa ! Lubię Twoje opisy zabytków spotykanych po drodze !
lukasz78 | 15:00 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Hehe, tożto jak Boże Narodzenie wygląda na tych pierwszych fotach a nie Wielkanoc :)
Dynio | 13:32 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Przez chwilę myślałem że mi się komputer zepsuł a już szczególnie kursor ;) musisz mnie kiedyś nauczyć jak się to robi :) a co do pogody to pięknie złapałaś ostatnie podrygi zimy, ten błękit nieba no po prostu cudnie.
akacja68 | 11:36 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
No to były święta pełna gębą:) U nas było sporo bikerów różnego typu, ale wiatr strasznie zawiewał.
srk23 | 11:36 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj
Małgosiu piękny dystans (ja niestety mam pełną chałupę gości i z wycieczek nici)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!