Rowerzystki
linijka
FoLandy
FoDeszczówkę należy wziąć?
linijka
Moje rumaki :)
linijka
FoKto u mnie gości?
linijka
Takie tam statystyki...
linijka

FoFotki...
linijka
To było...
linijka
- 2014, Marzec16 - 35
- 2014, Luty27 - 57
- 2013, Czerwiec16 - 31
- 2013, Maj7 - 55
- 2013, Kwiecień12 - 117
- 2013, Marzec6 - 43
- 2013, Luty9 - 39
- 2013, Styczeń2 - 7
- 2012, Grudzień2 - 22
- 2012, Listopad2 - 33
- 2012, Październik13 - 140
- 2012, Wrzesień9 - 96
- 2012, Sierpień8 - 136
- 2012, Lipiec14 - 162
- 2012, Czerwiec11 - 203
- 2012, Maj23 - 297
- 2012, Kwiecień11 - 196
- 2012, Marzec15 - 262
- 2012, Luty11 - 182
- 2012, Styczeń8 - 168
- 2011, Grudzień15 - 259
- 2011, Listopad10 - 191
- 2011, Październik18 - 202
- 2011, Wrzesień11 - 179
- 2011, Sierpień10 - 144
- 2011, Lipiec6 - 106
- 2011, Czerwiec10 - 116
- 2011, Maj16 - 173
- 2011, Kwiecień14 - 43
- 2011, Marzec8 - 48
- 2011, Luty4 - 8
- 2010, Sierpień7 - 13
- 2010, Czerwiec2 - 0
- 2009, Październik1 - 0
- 2009, Sierpień5 - 0
- 2009, Lipiec1 - 0
- 2009, Czerwiec2 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
No popatrz..., kogo tu nie było?
linijka
- DST 44.21km
- Teren 1.00km
- Czas 03:26
- VAVG 12.88km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Łunibajczyk
- Aktywność Jazda na rowerze
U sąsiadów z Tunisławą
Niedziela, 29 maja 2011 · dodano: 29.05.2011 | Komentarze 14
Wczoraj w czasie powrotu z Masy Krytycznej umówiłam się z Tunisławą na wycieczkę rowerową po naszych okolicach. Umówiłyśmy się o 11.00 w Karwowie. Pogoda za oknem nie wróżyła nic dobrego. Nad Przecławiem ciągnęły po niebie ciężkie chmury deszczowe. Przyszykowałam pelerynę przeciwdeszczową, zadzwoniłam jeszcze do Tuni, czy aby na pewno jedziemy i po uzgodnieniu, że tak, wyruszyłam. Byłam kilka minut wcześniej, więc zajechałam w głąb wsi. Oto, jak postrzegam polskie maleńkie miejscowości.

Chociaż natura swymi bogactwami przepięknie maluje nam świat


Na przeciw Karwowa Tunia pokazała mi urocze miejsce, gdzie ptactwo znalazło tutaj już swoje miejsce



Mnóstwo jaskółczych gniazd


Tunisława pochłonięta sesją zdjęciową

A to ja :)
Pojechałyśmy dalej do Smolęcina, tutejszy bociek znów załapał się na zdjęcie :)

Nasz kierunek to Bobolin i przejście graniczne, potem w Schwennenz skręciłyśmy w lewo - kierunku Lebehn. W związku z tym, że teraz pora kwitnięcia maków, to nastąpi sesja zdjęciowa obsypana czerwonymi makami, przeplatanymi gdzieniegdzie chabrami i innymi roślinami. Takiego urodzaju makowego nie widziałam już dawno, a krótka raczej nie żyję :)




Mam nadzieję, że nie będziecie śnić po nocach o czerwonych makach ;)


Akcja "maki"


Makowa Panienka

Ja raczej makowa strażniczka ;)
Tunia w makowej akcji

Po drugiej stronie drogi przed Lebehn znajduje się duże jezioro, zjechałyśmy do tej miejscowości by dojechać nad brzeg.

Chwila odpoczynku, nasze rumaki pod drzewkiem


Powoli kierujemy się w kierunku Pomellen

Zjeżdżamy jeszcze na chwilkę nad jeziorko... ,

...kilka zdjęć...,


...Tunisława-kierownik wycieczki :) zerka jeszcze na mapę i ruszamy do domu.

Pomellen



W Kołbaskowie rozstałyśmy się, ja jadę przez Smolęcin, Karwowo... do domu. Poniżej filmik z naszej fajnej wycieczki.
Komentarze
jotwu | 21:10 poniedziałek, 30 maja 2011 | linkuj
Bajecznie kolorowo, nie ma to jak wiosna i płeć piękna z aparatem fotograficznym.
DaDasik | 21:14 niedziela, 29 maja 2011 | linkuj
Wiesz... piękno kwiaty, jak i piękno kobiety :] hihi :)
tunislawa | 21:13 niedziela, 29 maja 2011 | linkuj
a Ciebie w makach nie widzę ! Dasz zdjęcie ? :))))
DaDasik | 20:53 niedziela, 29 maja 2011 | linkuj
Piękne zdjęcia! :)
Ładnie kobietki, maki..... Można się uzależnić ;]
Ładnie kobietki, maki..... Można się uzależnić ;]
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!